Zmiany w przetargach w pigułce

Dwa tygodnie temu Parlament Europejski przyjął pakiet dyrektyw dotyczący reformy systemu zamówień publicznych. Co to oznacza dla przedsiębiorców i podatników?

Pracowaliśmy nad tą reformą długo, bo od 20 grudnia 2011 roku, kiedy Komisja Europejska ją zaproponowała. A nawet dłużej. W „Deklaracji Krakowskiej” przyjętej po zakończeniu Forum Jednolitego Rynku w Krakowie (które współorganizowałam w październiku 2011 z Komisją Europejską i Polską Prezydencją w Radzie UE) obywatele i przedsiębiorcy wzywali do tej reformy.



Na wstępie trzeba powiedzieć, że pakiet ten składa się z kilku części: dyrektywy klasycznej, dyrektywy sektorowej, dotyczącej sektorów wody, energii, transportu i usług pocztowych, i dyrektywy dotyczącej udzielania koncesji.

Po pierwsze, kryterium najniższej ceny przestaje być standardowym modelem rozstrzygania przetargów. Zamiast tego wprowadzamy ofertę najkorzystniejszą ekonomicznie, która ułatwi branie pod uwagę, tego co tak naprawdę jest najistotniejsze, czyli relacji jakości do ceny. Oprócz ceny, będą brane pod uwagę również takie aspekty, jak jakość, czas i warunki dostarczenia, aspekty środowiskowe i społeczne, właściwości estetyczne, czy obsługa posprzedażowa. Uważam, że to jest sedno dobrego wydawanie pieniędzy publicznych, czyli tak naprawdę pieniędzy podatników.



Po drugie, wprowadzamy ułatwienia w dzieleniu zamówień na części. Dzięki temu małe i średnie przedsiębiorstwa będą miały większy dostęp do przetargów. A pamiętajmy, że instytucje publiczne w UE wydają około 18% PKB na zamówienia publiczne. To bardzo duże pieniądze, które będą teraz bardziej dostępne dla mniejszych podmiotów.

Po trzecie, już niedługo, większa niż do tej pory część procesu przyznawania zamówień publicznych będzie mogła odbywać się online. To będzie duża oszczędność czasu, ale także większa przejrzystość.

Wymieniam tylko trzy, moim zdaniem najważniejsze, kwestie, bo zmian jest dużo więcej. Udało się uprościć wiele przepisów, ale także lepiej rozwiązać kwestie dotyczące płatności podwykonawcom, oraz zamówień publicznych na towary lub usługi innowacyjne. Do samej dyrektywy klasycznej w mojej komisji złożono ponad półtora tysiąca poprawek. Do tego dochodzą opinie z 7 innych komisji PE. Zainteresowanie było ogromne, dyskusje bardzo żywe.

Te 3 dyrektywy wejdą w życie w połowie marca tego roku. Od tego czasu państwa członkowskie będą miały 2 lata by wprowadzić te przepisy do swoich systemów prawnych. Dla nas jest ważne, żebyśmy wprowadzili odpowiednie zmiany do prawa zamówień publicznych możliwie szybko. I oby bez komplikowania, bo my staraliśmy się ułatwić, a nie utrudnić życie samorządów i przedsiębiorców. Mam nadzieję, że się uda.
Trwa ładowanie komentarzy...