Koniec z roamingiem!

Udało się! Dziś Parlament Europejski przegłosował pożegnanie się z dodatkowymi opłatami za roaming od 15 grudnia 2015 roku. Bardzo się cieszę, bo włożyłam mnóstwo wysiłku, żeby do tego doszło.

Od tej daty wszędzie w Europie będziemy płacić za wszystkie połączenia i korzystanie z internetu dokładnie tyle co u naszego operatora w domu. Ważne, bo to nie tylko odgórna regulacja cen, ale też bardziej dalekowzroczna polityka polegająca na zmniejszeniu kosztów korzystania z obcych sieci zagranicą, które ponoszą operatorzy. To doprowadzenie do takiego samego traktowania małych i dużych operatorów na całym europejskim rynku.


Nie było łatwo, bo Komisja Europejska rozbudziła bardzo duże oczekiwania przed zaproponowaniem tych przepisów. Tymczasem kiedy przysłała nam ostateczną propozycję, nie dość że było już bardzo mało czasu na pracę nad nim, bo kadencja PE zbliżała się już do końca, to jeszcze to co komisja zaproponowała było dużo mniej ambitne od zapowiedzi.

Ale co to jest ten roaming tak naprawdę?

To dodatkowe opłaty za używanie telefonu lub internetu, kiedy jesteśmy w zasięgu innego niż nasz operatora, czyli zawsze kiedy jesteśmy za granicą. Nie znam nikogo, kogo by ten roaming nie wściekał. Przegłosowane przez PE zniesienie roamingu w przyszłym roku jest świetnym przykładem tego o co w naszej pracy, jako europosłowie, chodzi, ale też tego, że da się osiągnąć konkretne rozwiązania, które dotyczą każdego z nas.

Dlaczego poświęciłam temu tematowi tak dużo czasu i energii w Parlamencie Europejskim oraz miejsca w moich wypowiedziach? Odpowiem patrząc z kilku perspektyw:

1. Perspektywa polityczna: mamy Europę bez granic. Swobodnie przejeżdżamy z kraju do kraju, ale…. szybko łapiemy się za kieszeń. Wyłączyć telefon! Tablet! Granicę odczuwamy boleśnie i drogo. I odczuwamy jak ciągle jeszcze Europa i wspólny europejski rynek jest podzielony. Ja jestem wierną córą Roberta Schumana. Ten wielki Ojciec Europy miał nie tylko wielką i odważną wizję zjednoczenia, solidarności i pokoju na naszym kontynencie, ale umiał tę wizję zakorzenić w twardych materialnych realiach: Wspólnota Węgla i Stali. Nieprawda, że ta wizja padła. Wizja nie funkcjonująca jako konkretne rozwiązania, nie jest użyteczna. A my, zgodnie z ideą Schumana, cegła po cegle rozmontowujemy mury, bariery, które ciągle jeszcze nas dzielą. Jest ich bardzo dużo i praca będzie trwała jeszcze długo (nawet zakładając, że posłowie będą ciężko pracowali). Nie mamy wspólnego prawa handlowego, wspólnego prawa autorskiego, prawa o koncesjach, wspólnego rynku pocztowego, ani nawet wspólnego rynku energetycznego i wielu innych. Udało się zrobić wspólne prawo o zamówieniach publicznych, o uznawaniu kwalifikacji zawodowych i…. znosimy ten znienawidzony roaming, czyli wprowadzamy wspólny rynek telekomunikacyjny. Właśnie pozbywamy się kolejnej cegły w murze, który dzieli Europę, a może lepiej: kolejnej sztachetki w barierze, która przeszkadza nam swobodnie funkcjonować na naszym wspólnym kontynencie.

2. Perspektywa przedsiębiorcy: 85% miejsc pracy w Unii Europejskiej zapewniają Mali i Średni Przedsiębiorcy. Ich biuro często mieści się w laptopie. Wyjeżdżają spotkać się z partnerem biznesowym, na targi materiałów potrzebnych do funkcjonowania ich firmy, jadą wykonać usługę w innym niż swój kraju i w tym czasie nikną dla świata, bo nie stać ich na opłaty roamingowe. W czasie pobytu za granicą tracą kontakt z klientami w Polsce, czasem tracą ich przez to na zawsze, ryzyko jest znaczne, a koszty przesyłu danych zbyt wysokie. Zależy nam przecież, żeby nasi przedsiębiorcy korzystali z tego, że mogą rozwijać się i funkcjonować na całym unijnym rynku z 500 mln konsumentów i żeby stawali się coraz bardziej konkurencyjni.

3. Perspektywa konsumenta: każdy z nas zna uczucie kiedy po wyjeździe za granice przychodzi rachunek za telefon i za używanie internetu. Więc ograniczamy to do minimum kiedy nie jesteśmy w zasięgu WIFI. Nie tylko nie możemy kontaktować się swobodnie z rodziną i przyjaciółmi, którzy są w kraju, wysłać im zdjęć i wrażeń z podróży, ale nie używamy map, informacji o miejscach w których jesteśmy, w razie potrzeby adresów lekarzy, QR kodów na produktach jeśli chcemy dokonać zakupów a chcielibyśmy porównać ceny, że już o sprawdzeniu facebooka i twittera nie wspomnę. Cofamy się w niegdysiejszą cywilizację i to dzisiaj i w Europie.

Wróćmy jednak do tego co się stało dzisiaj. Praca jeszcze nie jest skończona, bo w Radzie wciąż trwają dyskusje. Zadaniem następnego Parlamentu będzie doprowadzenie do kompromisu z Radą. To będzie bardzo ważne, żeby przeprowadzić ten proces bardzo sprawnie tak, abyśmy mogli wprowadzić w życie nowe przepisy jeszcze przed końcem 2014 roku. Będę się starała, jeśli zostanę wybrana na kolejną kadencję, żeby obniżyć jeszcze koszty rozmów międzynarodowych, czyli wykonywanych z polski na komórki zagraniczne, które wciąż są horrendalnie wysokie.

Jednak, już teraz możemy się cieszyć z kolejnych obniżek, które nastąpią za niecałe 3 miesiące. Za połączenie wychodzące zapłacimy nie 1,22 PLN, a 97 groszy, za połączenia przychodzące 26 groszy zamiast 36, a za transfer 1 MB danych 1,02 PLN zamiast 2,30. To są oczywiście ceny maksymalne, ceny w ofertach powinny być dużo niższe.




Trwa ładowanie komentarzy...